Waltariego można słuchać/czytać non stop. Historie w jego książkach mogą trwać i rozwijać się w nieskończoność. To taki sposób pisania, który nie wymaga zakończenia.

TRYLOGIA RZYMSKA to wielkie trzy tomy. Ponad doba nagrań audiobooka. To chyba najdłuższa książka Waltariego i moim zdaniem… najsłabsza. EGIPCJANIN SINUHE, CZARNY ANIOŁ, MIKAEL, TURMS NIEŚMIERTELNY, KARIN CÓRKA MONSA i COŚ W CZŁOWIEKU nie zostawiły takiego wrażenia.

Żeby było jasne – to nie jest zarzut do warsztatu literackiego! Za to do bohaterów.

Pierwsza część (TAJEMNICA KRÓLESTWA) tylko rozbudziła apetyt. Było wszystko co trzeba – emocje, wyjątkowe czasy i sytuacje, tajemnice których najwięcej jest… w człowieku. I znak rozpoznawczy Waltariego – smutek. Poczucie niemożności i upór w wybieraniu czegoś więcej – wbrew otoczeniu, bliskim, samemu sobie.

Za to kolejne dwie (RZYMIANIN MINUTUS, MÓJ SYN JULIUSZ) rozczarowały. Mistrz nadal był w dobrej formie. Akcja nie nużyła – wręcz przeciwnie budziła ciekawość. Tylko nie znalazłam klucza do bohatera książki. Ten u Waltariego może być kimkolwiek – bohaterem lub tchórzem, mędrcem lub głupcem. Może przeżyć przemianę lub zmarnować wszystkie szanse. Wszystko w rękach autora. Ale tu Minutus jest wewnętrznie szarym nikim. Na dodatek ma pieniądze. Coraz więcej pieniędzy. Pozwala traktować się jak głupca, bo to daje szansę przeżycia i pomnażania bogactwa. Ociera się o świętość, ale jest na nią odporny. Patrzy na śmierć najbliższych ale „instynkt życia” skutecznie gasi emocje i wspomnienia. On trwa. Do końca swojego i książki.

Upierdliwy się zrobiłem. Nawet zabieg autora w epilogu nie pomógł mi za bardzo. Szkoda opowiadać historię takiego syna po TAKIM Ojcu. Tamten był przede wszystkim prawdziwy. Wystarczyło skończyć pracę na TAJEMNICY KRÓLESTWA. Byłoby fascynująco, oryginalnie, wyjątkowo. Jak zawsze. Byłaby nieodłączna niepewność i smutek, po którym „poznaję” Waltariego, i przez który tak bardzo go lubię i do niego wracam. Ale ta druga i trzecie część… Akcji naprawdę nie brakuje. Od początku do końca dzieje się bardzo dużo. Tylko… Kim w końcu jest bohater? Czego chce? Dokąd idzie? I po co?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s