Dobra fantastyka jest zwykle pretekstem do pisania o czymś zupełnie innym.

„Niezwyciężony” to wymarzony scenariusz wielkiego batalistycznego filmu, poświęconego starciu ludzi z powstałą samorzutnie na odległej planecie populacją mikroautomatów niszczących wszelkie myślenie. Ale właśnie mechaniczne urządzenia – także te przez człowieka stworzone – nastawione są tam na odruchową walkę aż do samozatraty. To do istoty myślącej należy zrozumieć obcość i wyzwolić się z fatalizmu zniszczenia” (z recenzji na stronie księgarni Selkar)

Książka napisana na przełomie 1963 i 64 roku nie razi przestarzałymi wyobrażeniami. Jest żywa i sensacyjna od początku do końca. „Gna” się przez kolejne strony czekając dalszego ciągu.

Na koniec zostaje w głowie tylko zdanie, jakie błąka się w głowie głównego bohatera – „chciał wrócić jako człowiek, który będzie głosował za pozostawieniem planety nietkniętej. Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas”. W pełni się z tym zgadzam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s