Z tego co Dukaj napisał (wydał ) znam już raczej wszystko. Zbiór opowiadań W KRAJU NIEWIERNYCH jakoś mi się zapodział i czytałem go dopiero teraz.

Jeśli ktoś nie znał jego twórczości, na początek zawsze polecałem zaciekawionym LÓD.

Bo chociaż ma ponad 1000 stron to jest najmniej udziwniony i najprostszy w odbiorze.

Ale teraz zmieniłem zdanie. W tym przypadku naukę pływania lepiej zacząć od skoku na głęboką wodę.

Tom W KRAJU NIEWIERNYCH połączył osiem opowiadań. Między innymi KATEDRĘ, od której zaczęła się popularność pisarza. Wcześniej czytałem ją chyba trzy, albo cztery razy. Ale nie miałem z tego dotychczas takiej satysfakcji jak teraz. Nie czułem tak jasno fabuły, tak wyraźnie nie widziałem ścieżki, po której poruszał się autor.

A pozostałe teksty? Kiedy już wydaje się, że możemy w miarę swobodnie poruszać się po świecie stworzonym przez pisarza opowiadanie się kończy, a nowe nie daje szans na podtrzymanie schematów. Już mówi innym językiem, innymi wartościami – i wszystkiego trzeba uczyć się od zera. Jak to zwykle u Dukaja…

Lubię przedzierać się przez myśl autora. Lubię starać się zrozumieć. Lubię odnajdywać w tych światach i historiach to co znam z codzienności.

Do wspomnianych opowiadań (i wszystkich innych książek Dukaja) mam tylko jeden podstawowy zarzut. Są cieńsze od LODU. Wielka szkoda…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s