Bardzo lubię rosyjski sposób myślenia. Dla mnie niedościgniony współczesny ideał takiej literatury to Pielewin.

Lubię też historie „stamtąd”. Także reportaże.

Czytałem DZIENNIKI KOŁYMSKIE znając już opinie moich ulubionych recenzentów. Nie było dobrze. Dostało się Jackowi za hipsteryzm, powierzchowność, za pisanie pod tezę. Za nieumiejętność słuchania. Dorzucę jeszcze jeden minus – spieszy się. Ma obowiązek składania relacji do Gazety. Musi mieć materiał. Więc go ma. Jest na końcu świata? Jest. Jest w egzotycznym dla Europejczyka miejscu? Jest. Czego chcieć więcej?

Można chcieć. I to bardzo dużo.

JHB ma ogromną wiedzę o Rosji – ale tak mało z tego korzysta.

Mówi po rosyjsku – ale nie ma chwili na pogłębienie tematu.

Wciąż jest w drodze.

Szybciej, szybciej, szybciej.

Ale stara się.

A do tego (i na szczęście) – jego bohaterowie bronią się sami.

…ale radzę wam, żebyście pisali jak najprościej – mówi Dora. – O mnie też. I niedużo. Bo niewiele rozumiecie”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s