Zdawał sobie sprawę, że jego mały stateczek jest w stanie dać mu to, czego on sam nie mógłby uzyskać od nikogo i od niczego na świecie: coś, co stanowiło najistotniejszą jego własność. Zależność tego krzepkiego mężczyzny o wydatnych kościach i muskułach od posłusznej rzeczy z drzewa i żelaza nabierała przez to jego poczucie tajemniczego dostojeństwa miłości. Statek miał wszystkie zalety żywej istoty: szybkość, posłuszeństwo, ufność, wytrzymałość, piękno, zdolność do działania i cierpienia – wszystko prócz życia. Człowiek był natchnieniem tej rzeczy, którą uważał za najdoskonalszą w swoim rodzaju. Jego wola była wolą statku, myśl – impulsem; to on tchnął weń życie.

Jakoś nigdy mi nie przeszkadzało (bo nigdy wcześniej nie zauważyłem), że świat Conrada jest męskim światem. Ten świat jest honorowy, twardy. Tam zmaga się z emocjami, słabością człowieczą i siłami przyrody. Jednocześnie wszystkie te emocje wzięte są w karby angielskiej flegmy, dyscypliny i konwenansów.

OCALENIE to dla mnie pierwsza powieść, w której bardzo ważną rolę odgrywa kobieta. I miłość – oczywiście ujęta bardzo po „Conradowsku”. Ale gówna refleksja po lekturze jest raczej przykra. Nie ma w tym świecie miejsca na równouprawnienie. Na szczęście dla bohaterki. Inaczej sama świadomość konsekwencji decyzji jakie podjęła powieściowa Edyta – a przede wszystkim poczucie odpowiedzialności – powinny ją położyć trupem na miejscu. Ale jest inaczej. Żyje i wierzy, że jej wybaczono. Tak wielkie serce mogą mieć tylko bohaterowie Conrada.

 ***

 Zaskakujące, jak bardzo odpoczywam przy lekturze jego książek. To wciąż absolutny wyjątek, gdzie miejsce przestrzennych widoków, gór, przepaści i spoconych dłoni w reakcji na „lufę” pod stopami albo licznik rowerowy przekraczający rozsądną prędkość na nieznanej ścieżce – zajmuje woda. Odpoczywam. Jestem „u siebie” wśród dziwaków, którzy wybrali morze jako najlepsze miejsce do życia. Tu wystarcza perfekcja pracy – głowa każdego z nich jest wolna i niezależna. Mogą być kim tylko sobie zamarzą – jeśli tylko wystarczy im odwagi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s