Literacki pomysł podziału na Ciemność i Światłość mógł się wydawać ograny. Nawet świat Innych o baśniowych nadprzyrodzonych zdolnościach czy cechach, nie wnosił niczego odkrywczego. Drugie dno naszego świata (Zmrok) także był również tylko efektownym wizualnie (nawet jeśli to tylko wyobraźnia) – dodatkiem.

Za to idea Traktatu gwarantującego kruchą równowagę między Światłem i Ciemnością – to było coś! Każda nadprzyrodzona ingerencja w życie ludzi – obojętnie czyja – dawała drugiej stronie prawo do podobnego działania. W ten sposób obraz walki dobra i zła zmienił się w wojnę wywiadów, gdzie to co widać może – a nawet prawie na pewno – nie jest tym, czym się wydaje na pozór. Jest za to zagmatwaną pułapką, o podwójnym, potrójnym dnie – do ostatniej chwili nie wiadomo przez kogo uknutą.

Do tego krwistość bohaterów, których wiedza i wyjątkowe zdolności są źródłem dodatkowej odpowiedzialności, za to wcale ich nie uszczęśliwiają.

Coś pięknego! Tak prosto, a tak niezwykle i tak wyjątkowo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s