Nie przeczytałbym tej książki. A jeśli nawet to bardzo powoli, kartka po kartce. Męczyłbym jak „Ulissesa”. Zaglądał, czy daleko do końca. Ciężko wzdychał, że to dopiero połowa pierwszego tomu – a przede mną jeszcze dwa. Szumy i szelesty słów – co prawda polskich, ale nieużywanych już od bardzo dawna – męczyłby oczy i zwoje nerwowe. Przyzwyczajenie do prostych i klarownych rozwiązań buntowałby się przed dziwnymi zabiegami autora – kto w końcu jest głównym bohaterem(?), dlaczego wątki się rwą(?), czemu są niedokończone(?).

Ale zdarzył się mały przypadek. Przypadek? W każdym razie nagranie czekało spokojnie na właściwy moment. A kiedy się doczekało okazało się spotkaniem z absolutnym mistrzem słowa mówionego, z teatrem jednego aktora. Henryk Pijanowski przeczytał tę powieść brawurowo. Wiele razy łapałem się na tym, że słucham bardziej tego co lektor potrafi zrobić z językiem, niż samej treści książki.

Czy mogę polecić Popioły Żeromskiego? Specyficzny dawny styl, trudne słownictwo i jeszcze dawniejsze czasy opisane w sążnistej powieści historycznej. Hmm… Ale za interpretację, lektorowi należy się pięć i pół gwiazdki. I to wystarczy, żeby sięgnąć po tego dokładnie audiobooka.

HenrykPijanowski

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s