Całą serię omijałem szerokim łukiem. I to dobre parę lat. Bo… za duże zamieszanie wokół autora, bo krytyka całości i fragmentów, bo nieoryginalne, bo chwilami oskarżenia o plagiat, bo pisanie dla pieniędzy, bo kariera na fali popularności gatunku itp. itd.

A kiedy wszystko ucichło, to zdecydowałem się od razu na całość. Najpierw opowiadania, potem wszystkie części serii. I co?

No i rewelacja!

Zabawa schematami, morze dygresji, non stop skojarzenia z życiem, z teraźniejszością, z literaturą uświęconych klasyków, z relacjami damsko-męskimi. Z jednej strony znane, z drugiej – zupełnie niespodziewane. Chwilami refleksyjnie, często rubasznie – za to zawsze baaardzo po polsku.

A sam Wiedźmin? Przecież to facet idealny – wykształcony, inteligentny, życiowo doświadczony. Kiedy trzeba kumpel, przyjaciel, odpowiedzialny opiekun. W razie potrzeby niezrównany wojownik i kochanek – mistrz.

Świetnie się bawiłem, super odpoczywałem, chwilami – za treścią książki – myślałem o zupełnie dzisiejszych (ważnych) sprawach.

Na pewno wystarczy, żeby nie wyrzucać tego zestawu z „kundelka”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s