Obrazki jak z carskiej Rosji.

Wszystkiego od początku do końca góra trzy doby – droga, śnieg, zamieć.

Wątpliwości pojawiają się z chwilą wkroczenia na sceną miniaturowych koni.

Gdzie tak naprawdę jesteśmy? W jakim świecie?

Skąd to wszystko? Bajka jakaś? Sen?

Czy rzeczywiście gdzieś jedziemy?

Czy o jakąś podróż tu chodzi, czy wręcz przeciwnie?

 

A może to tylko Rosjanin patrzy na swoją ojczyznę, w siebie samego?

 

To wystarcza, żeby się zachwycić.

Wolę taką Rosję od tej prawdziwej, współczesnej.

Od tej, która nie czyta żadnych książek.

A jeśli nawet, to nic z nich nie rozumie.

I niczego nie potrafi się nauczyć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s