MAESTRO to najczarniejsza wersja baśni Andersena o nowych szatach cesarza. Jak tam – tu też wszyscy widzieli. Tylko, że tu nikt nigdy nie odważył się powiedzieć, że król jest nagi.

Najprościej byłoby napisać – wszyscy wiedzieli, nikt nie reagował. Ale to niczego nie wyjaśnia. Wszyscy wiedzieli, nikt nie reagował – a przy tym pytany dziś o sprawę WIERZYŁ NIEZACHWIANIE, że zrobił wszystko co tylko było można. Nikt nie ma wyrzutów sumienia, nie ma poczucia winy czy współodpowiedzialności. Nikt nie ma sobie nic do zarzucenia. Sam winny i jego najbliższe otoczenie zaprzecza wprost, że wyrok to spisek, pomówienie, zemsta, nieprawda.

Nie wystarczy napisać, że ktoś był demonem zła. Tu jakby każdy świadomie chciał być pod jego władzą. Nieprzypadkowo w książce pojawia się wątek porównujący cały mechanizm uzależnienia do relacji w sekcie. Jak to nazwać inaczej? Rodzice, którzy za wszelką cenę pchają swoje dzieci do chóru, bo za tym są pieniądze i wyjazdy do lepszego świata. Jak inaczej wytłumaczyć trwające uzależnienie molestowanych jako dzieci mężczyzn, którzy mimo to posyłają do piekielnego chóru swoich synów.

Mam wrażenie, że w miarę powstawania książki zmieniały się plany autora, co do jej treści i wymowy. Chciał spojrzeć na człowieka skazanego prawomocnym wyrokiem za pedofilię 10 lat później. Ale nie mógł, bo w centrum stanęło zamiast niego środowisko, w którym „bohater” żył i działał kilkadziesiąt lat. Tu nie ma jasnych punktów.

Im bliżej końca książki, tym mniej można skupić się wyłącznie na dyrygencie, pokazać jego perfidię i wynaturzenie. On już nie stoi w centrum tej historii. Jest jakaś paskudna lepka sieć, oplatający wszystko bluszcz.

Czy to jeszcze reportaż, czy już Stephen King?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s