Nie mam po lekturze książki zbyt wielu refleksji, bo bracia Wachowscy (sorry – rozpędziłem się, rodzeństwo Wachowskich) nie zmieniło wiele w treści. Więcej. Przez długi czas byłem przekonany, że czytam scenariusz.

Co do książki – szacun za pomysł, za delikatność w jego przekazywaniu czytelnikowi, za wyjątkowe tempo akcji. Bo rzeczywiście – jest jak w filmie. A na dobrą sensacyjną powieść wystarczyłaby nawet jedna z kilku przeplatających się w książce historii.

Niezłe. Rzeczywiście niezłe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s