„On realizuje swoją własną wizję Kościoła. Mało tego, on ma swoją własną wizję Pana Boga, do którego chce pociągnąć innych. A to już jest sprawa bardzo groźna… to nie jest tak, że ojciec Rydzyk stworzył sektę, oddzielił się. On podbija polski Kościół, narzuca mu własną formację”

Przede wszystkim wydaje mi się, że niemal nie sposób rozmawiać i pisać o temacie poruszonym w książce. A to ze względu na brak płaszczyzny wspólnej, na której różnice poglądów miałyby szansę ścierać się na godnych i wspólnych warunkach. Płaszczyzny tej nie ma – bo nie zadbali o to przełożeni bohatera.

Marna jest nadzieja na pełny czytelniczy obiektywizm przy lekturze IMPERATORA. Nie pomaga mi w tym nawet pamięć o pani Zosi, która umierała dwa lata temu w hospicjum. Nie pomaga pamięć o tym ile ulgi przynosiła jej wtedy modlitwa z radia M. Dobrze, że przynajmniej autorzy stanęli (pod względem obiektywizmu) na wysokości zadania.

W żadnym Kościele (nie tylko katolickim) nie ma czegoś takiego jak demokracja (na szczęście). Jest za to niezrozumiałe dla wielu – posłuszeństwo. I wolę je, nawet jeśli po ludzku jest absolutnie okrutne i bezsensowne (ks. Lemański) – niż brak jasnego zdania przełożonych na temat konkretnych aktywności konkretnego człowieka Kościoła (o. Rydzyk). Niepokoi mnie nadgorliwość przełożonych w pierwszym przypadku – szczególnie w kontraście z zupełnym marazmem w przypadku drugim. Bo to akurat dla mnie bardzo zły znak.

Zły, bo książka tylko potwierdza to, co sam doświadczyłem – bohater w pewnych sferach postępuje i zachowuje się jak przywódca sekty. Skutki jego „pracy” dotknęły mnie przez bliskiego człowieka, którego prosty umysł omotał (to właściwe słowo). Któremu zniszczył relacje z rodziną, z braćmi – a mnie, którego uważał za ostatniego przyjaciela, zbrzydził tak, że nie chcę już słuchać jego głosu nawet przez telefon.

Zdania można mieć różne. Nawet krańcowo. Ale jak idea jest ważniejsza od człowieka, to nie wiem gdzie bracie jesteś. Bo w chrześcijaństwie to już na pewno nie.

Paskudna linia podziału. Jak po trzęsieniu ziemi. A wolałbym, żeby ci, którzy są za to odpowiedzialni przestali biernie się przypatrywać. Bo ona ciągle się poszerza

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s