Czytanie tej samej książki w odstępie kilkunastu lat mogę porównać do jedzenia posiłku w zupełnie różnych okolicznościach. Najpierw tylko dla zaspokojenia głodu. Za drugim razem do odkrycia przy stole nowych smaków i nieznanych wcześniej przypraw. A wszystko to przy sympatycznej dyskusji o wykwintnej potrawie w sprawdzonym gronie przyjaciół.

Tak było i pewnie na zawsze tak zostanie, że docenia i rozumie się w słowach autora swoje własne uczucia i stany emocjonalne. A te zmieniają się z wiekiem i doświadczeniem. Inaczej nawet intensywność opisów i wizja autora w jakiejś mierze pozostanie dla czytelnika obca.

Byłym kiedyś oburzony postawą bohatera. Głowa nabita ideałami nie pozwoliła na nic innego. Trochę inaczej wygląda to dzisiaj. Szczególnie po kolejnym potwierdzeniu środowiska w temacie mojej upartej natury.

Znając zakończenie już wcześniej bawiłem się myślą – jak będzie smakować ten przysmak za kolejne kilkanaście lat?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s