Mroczność, przygnębienie, pesymizm, strach. Kiepska ocena ludzkiego istnienia. To wszystko niby już w SF było – np. u Dicka. Z przymrużeniem oka i w krzywym zwierciadle u Lema. Ale nie ma powodów do wysilania się i szukania porównań. Pisze Bradbury – więc jesteśmy w klimacie Edgara Allana Poe. W tych samych mrokach, smutkach i lękach.

Opowiadania wymagają mocniejszego niż w powieściach skondensowania akcji, zdarzeń, emocji. To nic, że wszędzie przewija się technika, kosmos, przyszłość, rakiety, Mars. Nie one są tu najważniejsze. Jest noc. Ciemność w ludziach i ciemność w człowieku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s