KRES WĘDRÓWKI to debiut. Z tego co wiem cała seria przeleżała w szufladzie dość długo. Na tyle długo, że jej pierwsi słuchacze zdążyli dawno wyrosnąć nie tylko ze słuchania historii czytanych przez rodziców do snu, ale w ogóle z takiej literatury.

[Bez obaw – do dobrych książek z dzieciństwa można zawsze wrócić pod byle pretekstem 😉 ].

Jeśli napiszę, że bohaterami są trzej bracia: Lech, Czech i Rus – to kwestię treści będę miał „z głowy”. Szczegóły historii można poznać osobiście (zapoznać z nimi dzieci lub wnuki) dość łatwo, bo ebook do drogich nie należy.

Jest za to jedna rzecz, które nie dawała mi spokoju od początku do końca pierwszego tomu historii. Nie bardzo wiem jak to określić, żeby nie popaść natychmiast w banał – a raczej zachęcić do osobistego przekonania się czy mam rację.

Rodzina Gorazda – ojca trzech braci, bardzo się kocha. Z każdej strony wyglądają drobiazgi, które skutecznie o tym przekonują. Czytanie tej książki jest jak poznawanie nowej interpretacji legendy z wplecionymi obrazkami pani Puuung – tylko dostosowanymi do czasów i okoliczności. Na dodatek jest ich znacznie więcej, bo sceny dotyczą jeszcze braci i sióstr. A w żadnym przypadku nie jest to ckliwe czy przesłodzone.

Czyżby to już był ten czas, kiedy można przypomnieć sobie (poznać) dobre książki adresowane do młodszych czytelników? Okazja zdaje się być wyśmienita.

http://www.grafolio.com/puuung1/illustration.grfl?page=2&folderNo=351&tabType=Y

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s