Zaskoczenie i emocje których doświadczałem czytając – nie wynikały z niezwykłości literackiej tej pozycji. To kilka niezależnych dokumentów – wspomnień, przemówień, krótkich opracowań naukowych. Niesamowity jest obraz człowieka, który za nimi stoi. Wartości, emocje, zasady – których nie ma co prawda w warstwie słownej – ale mimo to są wyraźne i czytelne. Nie są schowane – ale nie narzucają się również nachalnym „ja, ja, ja”.

Oświęcim łamał i piętnował tych, którzy go przeżyli. Myślę, że w tym konkretnym przypadku stworzył człowieka cierpliwego, konsekwentnego, odważnego (w najlepszym znaczeniu tego słowa), pełnego szacunku do innych. Człowieka, który nie dał się już później zastraszyć, zniechęcić, złamać – ani okolicznościom (więzienie), ani ideologiom (ludziom, którzy za nimi stali), ani głupocie (ta zwykle jest okropnie hałaśliwa). I nie miał też w sobie potrzeby odgrywania się na innych.

To dar móc zasypiać i budzić się spokojnie.

W zgodzie z sumieniem.
Prawym sumieniem.

To jest dopiero wolność.

Warto być przyzwoitym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s