Cesarz z sąsiedztwa

Cesarz z sąsiedztwa

Jeszcze jedna książka odkrywana i przeżywana po latach na nowo.

Tym razem nie fabuła była najważniejsza – ale autor. I jego więź ze swoim bohaterem. Filozof, profesor, poeta, znawca literatury i badacz mitologi tworzy swoją książkę łącząc pisemne ślady po prawdziwym człowieku. Nie wymyśla, ale interpretuje. I chociaż otrzymujemy nieco chropawo napisaną historię, to jej treść jest tak wysoce prawdopodobna, że całość tylko na tym zyskuje. W końcu jest to pamiętnik cesarza, jego historia i jego interpretacja własnej przeszłości.

Wspaniałe, świetne, rewelacyjne!

Reklamy

Ja Klaudiusz

Ja Klaudiusz

Czytając tę historię ponownie, po dwudziestu paru latach, pomyślałem o niej teraz jak o literackim żarcie. Inteligentnym dowcipie na bardzo wysokim poziomie. Historyk napisał książkę o koledze… tylko, że żyjącym prawie 2000 lat wcześniej. Swoją wiedzę i fakty okrasił odrobiną prawdopodobieństwa.

Kulisy każdej władzy sensację mają wpisaną „w geny”, było więc prawie oczywiste, że i w tej historii jej nie zabraknie. W efekcie powstał bestseler godny serialu samej BBC.

Można przeżywać losy bohaterów i grymasić, że nie dość głęboko są zarysowane. Można potraktować książkę jak podręcznik i utyskiwać na zbyt mało szczegółów, odnośników, przypisów. Albo załamywać ręce nad zepsuciem ówczesnych elit. Można też rozszerzyć niechcący swoją wiedzę o starożytnym Rzymie, doskonale się przy tym bawiąc.